Jestem niedouczony, ale szczęśliwy

Niektórzy ludzie nie narzekają na brak wykształcenia. Są nawet z tego powodu dumni i nie przejmują się naiwnymi docinkami z ust ludzi, którzy skończyli jakieś kierunki na studiach wyższych. Choć skończyli kierunek, nie oznacza to przecież jeszcze, że podejmą pracę na jakimś dobrym stanowisku. Osoba niedouczona korzystała z życia wtedy, gdy osoba wykształcona wylewała ostatnie krople potu, męcząc się nad kolejnym skomplikowanym projektem. Po ukończeniu studiów bardzo często okazuje się jednak, że osoba wykształcona otrzymuje pracę, która generuje wynagrodzenie bardzo zbliżone do tego, które otrzymuje osoba niewykształcona. I kto w tym momencie wyszedł obronną ręką a kto stracił większą część swego sielankowego dzieciństwa i przebojowych lat młodzieńczych? Oczywiście osoba niedouczona, która zaufała własnemu instynktowi, lub której po prostu strasznie się udało. Tak czy inaczej to ona w tym momencie jest bardziej zadowolona i dumna ze swych osiągnięć. Dlaczego więc miałaby być nieszczęśliwa z faktu braku posiadania wykształcenia, skoro okazało się, że do niczego jej to nie było potrzebne. Tac ludzie, mimo obijania się i potwornego lenistwa, bo jak inaczej można nazwać rezygnację z nauki po ukończeniu liceum ogólnokształcącego, należą się w tym momencie ogromne brawa, bo skorzystała z tego, z czego nie udało się skorzystać osobie wykształconej. Mianowicie ze sprytu i znajomości rynku, które obie te osoby doprowadziły ostatecznie do tego samego stopnia w drabinie zamożności społecznej.